O mnie

Hej, co tam u was słychać?

Dzisiejszy post będzie o mnie. Nie przedstawiłem wam się przecież oficjalnie. Na imię mam Adam i jestem jeszcze studentem.

Pracuję także, bo studiuję zaocznie. Lubię zajmować się aranżacją wnętrz, dlatego stworzyłem tego bloga. Pasjonuję się modelarstwem – składam modele samolotów, samochodów i budynków. Lubię to bardzo od dziecka. Pamiętam, jak zaczynałem składać modele z dziadkiem. Dzieciństwo było fajne.Lubię dobrze zjeść, ale sam nie gotuję zbyt dobrze. Jedyne co mi wychodzi, to zapiekanka serowa z makaronem i brokułami. Ten jeden specyfik mojego garnka mogę polecić 🙂 Lubię obejrzeć dobry Thriller czy horror, ale nie takie głupie filmy z laleczką Chucky.Jeżdżę na rowerze, pływam i biegam. Jestem osobą aktywną fizycznie, bo przecież sport to zdrowie. Kocham wędrować po górach i zwiedzać nowe miejsca. Wędrowanie daje mi radość.

Kolejne posty już wkrótce. 🙂206d3ae056135644a85f1a4439818e1b

Przechowywanie akcesoriów kuchennych

Hej. Witam was w najoptymistyczniejszy dzień tygodnia – piątek! Macie już jakieś plany na weekend? Jeśli zamierzacie zmieniać coś w mieszkaniu, na początek przeczytajcie mojego posta! Dzisiaj podpowiem wam coś na temat przechowywania akcesoriów kuchennych – chodzi mi w szczególności o trzepaczki, chochelki, łyżki, cedzaki i widelce, które wykorzystywane są podczas gotowania do zamieszania zupy czy tym podobne. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. 🙂

Pierwsza opcja – powieszenie tych akcesoriów nad kuchenką. Często bowiem np. cedzaki mają specjalne uchwyty, które umożliwiają ich powieszenie. Można także zakupić specjalny drążek, na którym możliwe będzie powieszenie akcesoriów kuchennych. Jedak ja nie polecam tej opcji. A przynajmniej w wersji wieszania łyżek bezpośrednio nad samą kuchenką. Z czym to się wiąże – ano z tym, że podczas gotowania z garnków unosi się para, czasem z patelni skwierczy tłuszcz, który skutecznie obkleja nasze łyżki. Potem nie jest higieniczne mieszanie taką łyżką w zupie czy bigosie. A mycie akcesoriów za każdym razem, nie jest fajne. Można zastosować inny wariant tego rozwiązania i powiesić łyżki nie bezpośrednio nad kuchenką, ale gdzieś trochę dalej. To być może zapewni czystość łyżek.

Druga opcja – przeznaczyć na to szufladę. Ale jeśli chodzi o szuflady to nie warto wszystkich akcesoriów wrzucać na przysłowiowe hurra, bo wtedy często bywa tak, że jak potrzebujemy łyżki, to akurat nie będziemy mogli jej wyciągnąć, a widelec może zaplątać się w trzepaczkę. Jeśli już decydujecie się na szufladę to umieśćcie w niej taki specjalny przybornik, jaki stosuje się w przypadku sztućców. Dzięki temu wasze cedzaki i łyżki nie będą się plątać.

I opcja numer trzy – umieszczenie przyborów w dekoracyjnym słoiczku. Ja tak mam i mi się to sprawdza.
A wy, co wybieracie? DSC_1131

Poduszeczki do aranżacji

Hej. Witam was. Mam nadzieję, że jesteście rządni przeczytania kolejnego mojego postu. Zapraszam serdecznie. Dzisiaj będzie o przystrajaniu domu bądź mieszkania poduszkami. Ostatnio stało się modne, że na zdjęciach przedstawiających aranżacje wnętrz, dekoratorzy układają całe góry poduszek, ubranych w ciekawe poszewki.

A czy tak naprawdę te poduszki są nam do życia potrzebne? Można by się nad tym zastanowić, bo kiedyś widziałem taki film, w którym bohater miał na łóżku z dwadzieścia (wcale nie przesadzam) małych poduszeczek, które co noc trafiały do specjalnego kufra. Rano, kiedy bohater ścielił łóżko, wszystkie poduszeczki z powrotem na nie trafiały. Śmieszne nie?

Ja nie jestem zwolennikiem zbyt dużej liczby poduszek w mieszkaniu, ale uważam, że z powodzeniem można je wykorzystać do udekorowania mało ciekawej sofy. Można także wykorzystać je jako poduszki “pod pupę” na krzesła do jadalni. Te małe cudeńka fajnie także komponują się ze skórzanym fotelem, który używamy do pracy w gabinecie. Zawsze przecież możemy taką poduszkę wykorzystać pod plecy.

Najfajniejsze jednak w tych poduszkach jest to, że w łatwy i tani sposób bardzo często możemy zmieniać wizerunek naszego mieszkania. Jak to zrobić? Kupić bądź samemu uszyć kilkanaście poszewek i zmieniać je co jakiś czas. Zwykle Ikea słynie z tych swoich wymyślnych aranżacji, ale poszewki na poduszki mają całkiem fajne, np. z ptakami.

images

Powitalny

Hej czytelnicy blogów! Witam was serdecznie. Od dziś ja także stałem się modnym blogerem. Jak mnie ocenicie – to już jest wasze zadanie, ale ja postaram się wam zaprezentować z jak najlepszej strony.

Mój blog będzie o remontach i aranżacji głownie mieszkań. Nie mam domu, więc do końca nie wiem, jak tam ma się z powierzchnią, ale mieszkań zaaranżowałem już dużo. Poradzę, co jest modne, co jest tanie, a czego należy się od razu pozbyć. Czytajcie, komentujcie, spamujcie (jeśli musicie), odzywajcie się i proponujcie tematy. Na wszystko odpowiem, o nic się nie obrażę.
Widzimy się przy okazji new post.